Obecne podejście administracji do handlu międzynarodowego stanowi znaczące odejście od ugruntowanych ram multilateralnych, stawiając zamiast tego na priorytetyzację umów bilateralnych i bezpośrednich negocjacji. Ta strategiczna reorientacja, forsowana przez prezydenta Donalda Trumpa, jest przedstawiana przez jej zwolenników jako fundamentalna restrukturyzacja globalnego systemu handlowego, który przez dziesięciolecia zmagał się z budowaniem prawdziwie sprawiedliwych i zrównoważonych relacji gospodarczych.
- Znaczące odejście od multilateralnych ram handlowych na rzecz bilateralnych porozumień.
- Priorytet dla bezpośrednich negocjacji z kluczowymi partnerami (np. UE, Wielka Brytania, Japonia, Wietnam, Chiny).
- Cel: systematyczne zmniejszanie barier taryfowych i pozataryfowych dla amerykańskich firm.
- Proponowana umiarkowana 15% taryfa za dostęp do globalnej gospodarki.
- Prognozy rocznych wpływów z taryf na poziomie do 400 miliardów USD.
- Oczekiwany napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (FDI) w wysokości 5-6 bilionów USD.
Głównym założeniem tej strategii jest przekonanie, że tradycyjne instytucje globalistyczne, takie jak Światowa Organizacja Handlu (WTO), okazały się niewystarczające w ustanawianiu sprawiedliwych warunków handlowych. W konsekwencji administracja podjęła serię bezpośrednich dialogów z różnymi państwami, w tym z Unią Europejską, Wielką Brytanią, Japonią, Wietnamem, Filipinami i Indonezją. Celem tych działań jest systematyczne redukowanie zarówno barier taryfowych, jak i pozataryfowych, co ma ułatwić większy dostęp do rynku dla amerykańskich przedsiębiorstw w sektorach przemysłowym i rolnym.
W jednym z najbardziej znaczących przypadków, negocjacje z Chinami rozpoczęły się od doniesień sugerujących potencjalne przedłużenie terminu poza 12 sierpnia o dodatkowe 90 dni, aby umożliwić kompleksowe dyskusje. Powtarzającym się elementem w tych bilateralnych ramach handlowych jest proponowane wprowadzenie umiarkowanej taryfy w wysokości 15%. Opłata ta jest charakteryzowana jako symboliczny koszt za uczestnictwo w tym, co jest opisywane jako najbardziej dynamiczna gospodarka świata, oferująca silne zaangażowanie konsumenckie. Z perspektywy fiskalnej, ta umiarkowana struktura taryfowa ma generować znaczne roczne dochody, potencjalnie sięgające 400 miliardów dolarów. Takie wpływy mogłyby być strategicznie wykorzystane na obniżki podatków, zmniejszenie deficytu, a nawet długoterminową eliminację długu.
Konsekwencje Gospodarcze i Przepływy Inwestycyjne
Często pomijanym aspektem, według zwolenników, jest wpływ tych polityk handlowych na gospodarkę, szczególnie w odniesieniu do interakcji między taryfami a bezpośrednimi inwestycjami zagranicznymi (FDI). Chociaż łagodna taryfa mogłaby wywierać pewien nacisk deflacyjny, efekt ten ma zostać w dużej mierze zniwelowany przez znaczący napływ zadeklarowanych bezpośrednich inwestycji zagranicznych do gospodarki USA. Szacunki sugerują, że inwestycje te mogą wynieść od 5 do 6 bilionów dolarów. Taki znaczący zastrzyk kapitału ma równoważyć wszelkie potencjalne efekty deflacyjne wynikające z taryf, zapewniając pozytywny bodziec gospodarczy netto.
Z perspektywy administracji, krytyczne oceny pochodzące z różnych sektorów finansowych, w tym z Wall Street i Rezerwy Federalnej, często błędnie oceniały dynamikę inflacyjną w gospodarce, częściowo ze względu na stabilność podaży pieniądza w ostatnich latach. Ta perspektywa sugeruje, że obawy dotyczące taryf, zwłaszcza te wyrażane przez niektórych komentatorów politycznych i ekonomicznych, często nie uwzględniają niuansowanego i strategicznego charakteru bezpośrednich negocjacji handlowych, które są zaprojektowane tak, aby priorytetowo traktować krajowe interesy gospodarcze i możliwości rynkowe.