Inwestorzy stawali się coraz bardziej ostrożni, zmagając się z gospodarczymi konsekwencjami trwającego sporu handlowego między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Działania podjęte przez administrację prezydenta Donalda Trumpa nadal podsycały niepewność, przyćmiewając inne wiadomości finansowe i powodując zmienność w różnych klasach aktywów. Ta atmosfera obaw sprawiła, że Wall Street zakończyła tydzień na chwiejnych nogach.
Nasilenie Napięć Handlowych
Głównym powodem niepokoju na rynkach pozostaje wojna handlowa między dwiema największymi gospodarkami świata. Obawy znacznie wzrosły po ogłoszeniu przez Chiny podwyższonych ceł odwetowych skierowanych przeciwko amerykańskiemu eksportowi, które podobno wzrosły do 125%. Ten ruch został przedstawiony jako bezpośrednia odpowiedź na ostatnie podwyżki ceł w USA. Rzecznik chińskiego Ministerstwa Finansów określił eskalację ceł przez USA jako "grę liczb, która nie ma praktycznego znaczenia gospodarczego", ostrzegając, że może to "stać się żartem w historii światowej gospodarki". Jednak stanowczo dodał: "Jeśli USA będą upierać się przy dalszym znacznym naruszaniu interesów Chin, Chiny będą zdecydowanie przeciwdziałać i walczyć do końca". Ta ostra retoryka podkreśla możliwość długotrwałych zakłóceń w światowej gospodarce, nawet biorąc pod uwagę niedawną 90-dniową przerwę w stosowaniu niektórych ceł, wpływających na inne kraje.Reakcje Rynkowe Sygnalizują Obawy
Amerykańskie indeksy giełdowe odzwierciedlały panującą nerwowość. Indeks S&P 500 odnotował spadek we wczesnych godzinach handlu w piątek, kontynuując zniżkę, która częściowo odwróciła znaczne wzrosty z wcześniejszej części tygodnia. Dow Jones Industrial Average również zanotował spadki, podobnie jak Nasdaq Composite. Te ruchy, choć początkowo wydawały się umiarkowane, miały miejsce w kontekście znaczących wahań z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę, co podkreśla niepewność inwestorów co do trajektorii konfliktu handlowego i jego potencjału do wywołania szerszego spowolnienia gospodarczego. Klasycznym sygnałem stresu na rynku był wzrost cen złota. Jako tradycyjny bezpieczny przystań, popyt na złoto zwykle wzrasta w okresach niestabilności gospodarczej i politycznej, a po ostatnich wydarzeniach handlowych odnotowano znaczny wzrost o ponad 2%. Jednak inne aktywa, zwykle poszukiwane dla bezpieczeństwa, zachowywały się inaczej:- Wartość dolara amerykańskiego osłabła w stosunku do głównych walut, takich jak euro, jen japoński i dolar kanadyjski.
- Ceny amerykańskich obligacji skarbowych, powszechnie uważanych za ultra bezpieczne inwestycje, spadły.